Szalony Max i propaganda feministyczna

Mam z medialną percepcją nowego Mad Maksa pewien problem. Zewsząd atakują zachwalające recenzje, widzowie i krytycy chwalą warstwę audiowizualną, wykorzystanie efektów specjalnych, solidną dawkę rozrywki, jaką film zapewnia, a najwięcej przecież mówi się o nim w kontekście jego wydźwięku feministycznego i głównej bohaterki. Właściwie ze wszystkim mógłbym sie zgodzić — w czym więc problem? Czytaj dalej »

Reklamy

Przed wyruszeniem w drogę

Pewnych rzeczy w internetach zawsze będzie za mało, m.in. kotów, porno, czy Wpływowego Blogaskowania, nieprawdaż. Lubię dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami na tematy pop i te mniej-pop, ale za to skutecznie abortujące mózg. To się chyba nazywa powołaniem. A przecież wszyscy lubimy czytać subiektywne opinie obcych ludzi na tematy dowolne, co tu dużo pisać. Taki lajfstajl.

Przed wyruszeniem w drogę należy się przywitać. Witam!
kfiqu

PS Zapraszam również na fanpejdż Różowego Jednoporożca na fb.